Strona 1 z 1

grzybki reishi... czy ktos stosuje

PostNapisane: Śr maja 30, 2007 10:56 pm
przez olek1
ostatnio dowiedziałam sie o dobrym działaniu tego preparatu.
skopiowałam tu z jednej ze stron internetwocch fragment, w którym jest o bardzo dobrym wpływie w czaise chemii czy naswietlań...
ciekawa jestem czy ktoś to stosował ?





"
Reishi w leczeniu chorób nowotworowych
Przeprowadzone na szeroką skalę badania kliniczne w USA, Australii i Chinach udowodniły przeciwnowotworowe działanie grzybków Reishi w leczeniu m.in. raka piersi, macicy, prostaty, żołądka, nerek, wątroby, trzustki, mózgu, przełyku, gardła, płuc, głowy, okrężnicy, jelita grubego, odbytu, białaczki, chłoniaka a także wielu innych rodzajów nowotworów. Zaobserwowano, iż grzybki Reishi niezwykle skutecznie wspomagają inne terapie (radioterapia, chemioterapia) znacznie obniżając prawdopodobieństwo wystąpienia przerzutów oraz zmniejszając agresywność raka. Wielu specjalistów zaleca Reishi swoim pacjentom szczególnie w okresie trwania chemioterapii, gdyż znacznie obniża on skutki uboczne tego zabiegu takie jak zmęczenie, wypadanie włosów, ryzyko infekcji, utrata apetytu czy bolesność. "

PostNapisane: Cz maja 31, 2007 11:51 am
przez gosiakiwi
do Olek1.Na temat grzybkow niestety nic nie wiem,ale jestem ciekawa jak dieta ktora zastosowala Twoja siostra,przeniosla sie na wynik rezonansu.Wspominalas,ze ma byc robiony na koniec maja.Pozdrawiam Ciebie i Twoja rodzine,a siostrze zycze zdrowka.

PostNapisane: Cz maja 31, 2007 12:14 pm
przez olek1
siostra czuje sie dobrze. czekamy jeszcze na rezonas.
w ciGU Njblizsych dni bedzie .
napsize co i jak
ale rozmawiałam z kobieta , ktora zajmuje sie tymi grzybkami i opowiadała niesamowite rzeczy.
dlatego pytam czy ktos stosuje

PostNapisane: Cz maja 31, 2007 12:49 pm
przez Arleta
Czy ta kobieta tez stosowala te grzybki,czy tylko zajmuje sie nimi?

PostNapisane: Cz maja 31, 2007 4:38 pm
przez olek1
tak , ona stosuje,... mało tego , to osoba ,która ma guza mózgu od roku.
nie poddała sie operacji.
jest to guz niezłosliwy , i nie jest to rodzaj glejaka.
guz w przysadce mózgowej.
rozpoznanie było rok temu w maju.
od tamtego czasu zainteresowała sie róznymi metodami, między innymi grzybkami .
ale ona mówi, że stosuje je w przeróznych przypadkach ..,
ja jej wczesniej nie znałam, mówiła , że przyjechała w moje okolice z innego miasta,, bo maja tu chora z czerniakime złośliwym i lecząja tym grzybkiem .
chora jest po operacji i chemii.

móiła , ze ten grzybek jest rewelacyjny właśnie dla chorych , którzy sa po chemii czy naświetlaniach .

PostNapisane: Cz maja 31, 2007 8:40 pm
przez Arleta
Marcin nie jest ani po chemii ani po naswietlaniach,wiec nie wiem,co o tym myslec...i do tego to jeszcze u tej kobiety nie jest glejak...

PostNapisane: Cz maja 31, 2007 10:46 pm
przez olek1
nie potrafie nic więcej powiedziec na ten temat...
nie znam , nie stosowałam ,
mam namiar na lekarza, onkologa , który sie tez tym zajmuje . tzn stosuje ten preparat u chorych , którzy chca cos z medycyny alternatywnej . może od niego sie czego.s dowiem .