DCA- KTO Z WAS PODAWAŁ?

Tutaj można zadawać wszelkie nurtujące pytania związane z NaDCA.

Postprzez Jakub » N lut 24, 2008 7:55 pm

Crono5 napisał(a):Jaka dawka wit. B1?


1000 mg

Szukam B1 w duzych dawkach bo narazie 40 tabletek x 25 mg.


We wtorek jade do Łodzi na rezonans. Po operacji nie bylo jeszcze robione. W Opolu maszyna jest zepsuta i kolejka długa juz. W łodzi 700 zł od ręki. Chcę miec zdjęcie kontrolne zeby wiedziec jak DCA wpłynie po kilku miesiacach.
Na dzień dzisiajszy stan zdrowia IDEALNY
Jakub
nowy
 
Posty: 45
Dołączył(a): Śr sty 30, 2008 11:21 am

Postprzez olsen35 » N lut 24, 2008 8:56 pm

Ja zamówiłam na www.naturesown.com.au/ witaminy B1 w ich suplementach jest 250 mg ale nie dostałam na razie potwierdzenia. Czekam. Pozdrowionka Ola.
olsen35
swój człek
 
Posty: 229
Dołączył(a): N lip 15, 2007 11:13 pm
Lokalizacja: Koszalin

Postprzez Jakub » N lut 24, 2008 9:24 pm

Tutaj http://www.PaylessChemists.com.au jest do kupienia po $11.15 dawka 250 mg.

Koszt wysylki 17,50 $ . Sprobuje zamowic kilka opakowan.
Jakub
nowy
 
Posty: 45
Dołączył(a): Śr sty 30, 2008 11:21 am

Postprzez olek1 » N lut 24, 2008 9:28 pm

Jakub, może rozpocznij nowy post , tak jak ja o sisotrze,
wpisuj tam wszystko o swoich poczynaniach , terpaii itp.

wtedy wszystkim bedzie łatwo śledzic co sie u ciebie dzieje.
a tak posty gina w tłumie pozostałych ./

trzymam kciuki.
ps.
kazdy kto rozpoczyna , może mógłby załozyc taki temat o sobie .
będzie nam łatwiej i tematycznie . a tak wpisy sa przyadkowe , jak wszystko wpiszemy pod dca, to nam sie wymiesza ...
...
olek1
swój człek
 
Posty: 1348
Dołączył(a): Pn lip 10, 2006 4:11 pm

Postprzez Jakub » N lut 24, 2008 9:28 pm

Ok tak zrobie.
Jakub
nowy
 
Posty: 45
Dołączył(a): Śr sty 30, 2008 11:21 am

Postprzez olek1 » N lut 24, 2008 9:29 pm

taqk jak jest teraz , to nawet nie wiadomo gdzie kliknąc by ciebie odszukac .

np Jakub DCA,
inny
olsen35 dca
i tak kazda osoba niech ma swój oddzielny post
olek1
swój człek
 
Posty: 1348
Dołączył(a): Pn lip 10, 2006 4:11 pm

Postprzez olek1 » N lut 24, 2008 9:34 pm

mimo, że jestem na tym forum od dawna, to sama zaczynam się gubić,
masa informacji , i człowiek nie nadąża :)

wiem ze jest wyszukiwarka...
ale ...
olek1
swój człek
 
Posty: 1348
Dołączył(a): Pn lip 10, 2006 4:11 pm

Postprzez Wienek69 » Pn mar 31, 2008 11:48 am

,,Emocje już opadły jak po wielkiej bitwie kurz”.
Nie powinienem dzielić się z wami tą informacją, bo macie walczyć do upadłego o waszych bliskich.
Niestety ja nie wygrałem z tym paskudnym robalem.
Mamusia odeszła od nas.
Prawdopodobnie za późno odkryłem istnienie DCA.
Organizm był już zbyt mocno wyniszczony chorobą i chemiami.
Wieczne odpoczywanie racz jej Dać Panie.
:cry:
Pacjent wyleczony to klient stracony
Nowotwór to stan twego umysłu
Nic nie jest takie jakim się wydaje.
Ty myśl bo inaczej zrobią to za ciebie
Zaufaj więc sobie bo uzdrowienie jest w tobie a dobro cię odnajdzie.
Wiara czyni cuda a spokój jedynie cię może uratować.
Według wiary waszej będzie wam dane.
Moje skype: ,,Uzdrowiciel6"
wiechu.g@interia.pl
Wienek69
swój człek
 
Posty: 157
Dołączył(a): N sty 13, 2008 2:42 pm
Lokalizacja: Zgierz

Postprzez apawe » Wt kwi 01, 2008 9:58 am

Bardzo Ci współczuję, tak dzielnie walczyłeś. :cry:
apawe
bywalec
 
Posty: 70
Dołączył(a): Pn paź 01, 2007 10:24 am
Lokalizacja: Świnoujście

Re: DCA- KTO Z WAS PODAWAŁ?

Postprzez Wienek69 » Śr kwi 15, 2009 8:28 am

viewtopic.php?f=7&t=1353&p=13500#p13500

Ps.
Co do DCA to moja wiara w tą substancję jest niezachwiana i aż mi smutno że powstały tu dyskusje z pogranicza kutni.
Jak wiadomo kwasy odpowiadają w organizmie za metabolizm i tu znając mechanizm choroby nowotworowej myślę że DCA ma sens.
Nie jestem ekspertem ale czemu eksperci nic o tym nie piszą nie dyskutują?
Może na tym nie zarobią bo to jest substancja powszechnie występująca w przyrodzie i nikt do niej nie będzie miał praw autorskich i patentów?
Pacjent wyleczony to klient stracony
Nowotwór to stan twego umysłu
Nic nie jest takie jakim się wydaje.
Ty myśl bo inaczej zrobią to za ciebie
Zaufaj więc sobie bo uzdrowienie jest w tobie a dobro cię odnajdzie.
Wiara czyni cuda a spokój jedynie cię może uratować.
Według wiary waszej będzie wam dane.
Moje skype: ,,Uzdrowiciel6"
wiechu.g@interia.pl
Wienek69
swój człek
 
Posty: 157
Dołączył(a): N sty 13, 2008 2:42 pm
Lokalizacja: Zgierz

Re: DCA- KTO Z WAS PODAWAŁ?

Postprzez Tata » Śr kwi 15, 2009 6:19 pm

"Lance Amstrong jest przykładem, że jeśli nie dać szans tej wrednej chorobie to z nią wygracie."
Lance Amstrong nie choruje/nie chorował na glejaka.
Z glejakiem nie da się wygrać. Wcześniej (miesiąc, dwa, pięć, osiem, ...) czy później (rok, dwa, pięć, podobno rekordziści życją nawet i ponad 10 (google->GBM survivor)) to bydle zabiera nam naszych bliskich. Ale ile setek tysięcy na świecie choruje na glejaka a ilu żyje owe kilka lat ? Mały ułamek procenta.
Co rusz słychać o tym, że ktoś, gdzieś chorował ale nastąpił cud i ten ktoś jest zupełnie zdrowy. Nie wierzę w te cuda. Chcemy aby miały miejsce, chcemy aby była to prawda bo wówczas, łudzimy się i chcemy, aby taki cud i nam się zdarzył. Ale tak się nie dzieje.
Nasza ludzka rozpacz z bezsilności w zmaganiu z tym bydlakiem powoduje, że miotamy się pomiędzy cudami, dietami i autosugestią ("nie dawajcie szans tej chorobie") a leczeniem alternatywnym. Próbujemy różnych diet czytając jak potrafią wyleczyć z nowotworów. Być może tak, ale znów: nie wierzę, że działają w przypadku glejaka. Próbujemy DCA, Ruta, Poly-MVA, MMC, Lajf, itd. itp. czytając świadectwa wyleczenia. Być może i są prawdziwe te świadectwa, ale: niestety to, że komuś pomogło nie oznacza, że pomoże nam w takim stopniu jak chcemy, czyli: wyleczy w 100% z tej choroby. Medycyna jest bezradna w starciu z glejakiem, bo nie zna powodu dlaczego się zaczyna i nie wie ogólnie zbyt dużo o zależnościach zachodzących na poziomie komórkowym w ciele człowieka. Co z tego, że znamy DNA, budowę komórek do pojedynczych atomów, skoro nie wiemy jak to wszystko działa w relacji z innymi komórkami, których są miliardy wyspecjalizowane w poszczególnych organach. "Przełomowe" odkrycia jak chociażby DCA okazują się "działające" tylko dla nielicznych (na stronie http://www.thedcasite.com można przeczytać wiele radosnych raportów, że zadziałało, ale wkrótce niestety są smutne aktualizacje)
Dlaczego to piszę ? Nie mam zamiaru odbierać nadziei, mówić: nie warto bo i tak nic to nie da. Wprost przeciwnie: trzeba walczyć, próbować. Ja również przeszedłem taką drogę. Niestety zakończoną porażką. Niemniej to, że próbowałem i diet i leczenia alternatywnego, być może spowodowało, że moja Córeczka była z nami nie tak jak mówili nam lekarze "parę tygodni, góra miesiąc" ale 4 miesiące. I to jest powód dla którego trzeba.
Tata
świeżynka
 
Posty: 15
Dołączył(a): Śr lis 19, 2008 8:44 am

Re: DCA- KTO Z WAS PODAWAŁ?

Postprzez moto_kate » Śr kwi 15, 2009 8:11 pm

Tata napisał(a):Z glejakiem nie da się wygrać.

Myślę, że nie jest aż tak - raczej po prostu jeszcze nie tego umiemy. Bardzo wiele wiedzy jeszcze potrzeba, żeby zrozumieć mechanizmy stojące za chorobą - i dlatego, tak jak Wy, sądzę, że trzeba próbować, bo może uda się za sprawą przypadku albo intuicji trafić na coś skuteczniejszego niż dotąd.
_______________________________

Serdecznie pozdrawiam,

..:: Kate ::..
moto_kate
*** Administrator ***
 
Posty: 1444
Dołączył(a): Pt cze 02, 2006 4:24 pm
Lokalizacja: Wybrzeże

Poprzednia strona

Powrót do Pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
cron